|
Kardynał Wojtyła lubił jeździć na nartach w sportowym ubraniu. Kiedyś
po długiej, wyczerpującej jeździe wstąpił do jakiegoś gazdy po mleko. Gazda
przez pewien czas z ciekawością mu się przyglądał, a później zapytał:
- A wyśta skąd?
- Z Krakowa - odparł Kardynał.
- A coście wy za jedni? - dociekał dalej góral.
- Kardynał - odparł z uśmiechem narciarz.
Góral zmylony świeckim strojem, w dodatku widział, że jego gość doskonale
jeżdzi na nartach, ani przez chwilę nie przypuszczał, że to może być tak
wysoki dostojnik kościelny.
Pokręcił więc niedowierzająco głową i rzekł:
- A wyśta taki kardynał, jak ja Ojciec święty! |
Szkółka niedzielna
Zapoznawszy dzieci z historią narodzin Jezusa, katechetka postanawia
sprawdzić, czy słuchały z uwagą. Pyta więc, kto pierwszy dowiedział się
o narodzinach, i spodziewa się usłyszeć, że pasterze lub mędrcy.
Jakaś czterolatka zrywa się na równe nogi i krzyczy : -Maryja !
|
|
|